Jak dzieli się majątek?

Każdy z małżonków może po ustaniu wspólności majątkowej, 
a więc np. po rozwodzie, wystąpić do sądu o podział majątku wspólnego.

Sąd powinien w pierwszej kolejności nakłaniać współwłaścicieli do zgodnego przeprowadzenia podziału, wskazując możliwe jego sposoby. Ugoda to co do zasady dobry pomysł – sprawy takie najczęściej trwają długo i wiążą się z kosztami: same opinie biegłych to całkiem spora kwota. Ale niestety z tą zgodą najczęściej są problemy.

Jeśli zawarcie ugody nie jest możliwe, sąd wyda postanowienie.

A w postanowieniu tym określi w jaki sposób majątek wspólny zostanie podzielony.

Przede wszystkim w grę wchodzi tzw. „podział fizyczny rzeczy”.

Jeśli taki sposób podziału jest niemożliwy, bo np. rzecz nie daje się podzielić, sąd może przyznać (i prawdopodobnie przyzna) ją jednemu współwłaścicielowi, zasądzając na rzecz drugiego spłatę. (spłaty to temat na niejeden wpis) Bywa jednak tak, iż żaden ze współwłaścicieli nie chce mieć całej nieruchomości na własność. Bywa też, nawet częściej, iż żaden ze współwłaścicieli po prostu nie jest w stanie drugiego z nich spłacić.

Sąd może w takiej sytuacji zarządzić sprzedaż (licytację) danego składnika – najczęściej właśnie nieruchomości, a uzyskane pieniądze odpowiednio podzielić. To jednak najmniej korzystny wariant. Nie ma w takiej sytuacji możliwości uzyskania rynkowej wartości sprzedawanej przez komornika nieruchomości.

A o tym, iż „podział fizyczny rzeczy” ma pierwszeństwo przed innymi sposobami podziału wiemy także z licznych orzeczeń Sądu Najwyższego:

W razie braku zgodnej propozycji zainteresowanych co do sposobu dokonania podziału majątku wspólnego, decyzja w tym przedmiocie należy do sądu, przy czym pierwszeństwo ma podział fizyczny (w naturze).

(postanowienie Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 9 września 2011 r. sygn. akt I CSK 674/2010)

Sprzedaż spółki — to portal prawniczy, na którym znajdziecie bardzo ciekawe informacje na temat tego w jaki sposób prowadzić sprawy spółek handlowych: